LEGENDY KRAKOWA, INSPIRACJE I HISTORIA KSIĄŻKI

legendy krakowa

Wszystko zaczęło się w Krakowie

Mówi się, że w pierwszą książkę autor wlewa własne życie. Myślę, że to prawda, przynajmniej w moim przypadku. W „Szał Vandy” włożyłam bardzo wiele z siebie, jeśli nie wszystko. Powieść powstała z fascynacji legendami Krakowa, w którym mieszkam, oraz z  zamiłowania do natury i biologii, która reprezentuje przyrodę jako nauka. Legendy Krakowa przekształciłam – stały się wariacją, która dała początek czemuś większemu, a ostatecznie przybrała formę uniwersum zamieszkanego przez smoki, ale splecionego z naszą rzeczywistością. Jeśli chodzi o miłość do natury, nie trudno zauważyć, że zmieniła się w biomagię.

Choć wydarzenia w „Szale Vandy” przedstawiłam w konwencji fantasy, książka jest też próbą dialogu z tym, co dzieje się na świecie. Chciałam poruszyć w niej problem inności, wzajemnego niezrozumienia i gwałtownego zderzenia kultur, a także zwrócić uwagę na ważność natury, co  jak wszyscy wiedzą – stanowi aktualną kwestię zarówno u nas, jak i w pozostałych państwach.

 

Unikatowa promocja Krakowa i Polski!

Zależało mi również, aby uczcić Kraków i Polskę jako ojczyznę legendy nie gorszych niż te z Wielkiej Brytanii czy Skandynawii. Sądzę, że posiadamy naprawdę wielki skarb! Są nim historie, które rozegrały się w naszej przestrzeni kulturowej i które leżą u fundamentów kraju niczym szczątki prehistorycznych zwierząt albo skamieliny amonitów. Przekazywane z pokolenia na pokolenie, niosą ponadczasowe wartości; mądrość, która dała początek mojej opowieści. Chciałabym, aby promowała ona Kraków i Polskę, już zawsze przypominając, że istnieją rzeczy, z których powinniśmy być po prostu dumnni.

 

Troszkę historii…

Pomysł na powieść pojawił się w mojej głowie na początku gimnazjum i długo się kształtował. „Szał Vandy” zaczęłam pisać jako 13 – latka, a ostatecznie skończyłam mając 19 lat. W sumie powstały 3 wersje książki. Pierwsze dwie były adresowane bardziej do dzieci i znacznie krótsze; o trzeciej – tej, którą prezentuję tutaj – mogę powiedzieć, że jest dla młodzieży i dorosłych oraz że ma około 700 stron.

Gdzieś po środku drogi książkę miało wydać Wydawnictwo Znak, ale w wyniku ich wewnętrznych zmian i dużej niezgodności wizji, nasze drogi się rozeszły. Wtedy postanowiłam wydać „Szał Vandy” samodzielnie, to znaczy z pomocą własnego zespołu. Pod koniec roku 2017 przeprowadziłam zbiórkę crowdfundingową na portalu Polak Potrafi, co pozwoliło mi sfinansować publikację pierwszego nakładu powieści. W tej chwili pracuję nad dodrukami.